Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywiązanie postaci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywiązanie postaci. Pokaż wszystkie posty

INTERAKTYWNA ŚMIERĆ

Uwaga! Poniższy artykuł może zawierać spoilery do następujących gier: Final Fantasy VII, Dark Souls. 

Śmierć to potężne narzędzie.

Jest to prawda na wielu poziomach. Śmierć jest totalitarnym narzędziem opresji, prawnym narzędziem karania, narzędziem sprzeciwu ludu, narzędziem terroru zamachowców…

Śmierć otaczała nas od samego początku, od momentu, w którym pierwszy człowiek postawił na Ziemi swe pierwsze kroki. Umierały zwierzęta, z których zwłok czerpaliśmy pożywienie, umierali też nasi bliscy, rozszarpywani przez drapieżników, dogorywający w płomieniach lub po prostu czekający, aż ich ciało zwyczajnie się wyłączy.  Nic więc dziwnego, że śmierć zostawiła tak wielki odcisk na kulturze — na kulturach wszystkich znanych nam ludów. Kultura, według niektórych badaczy, zaczyna się przecież tam, gdzie ludzie składają swych zmarłych do dziur w ziemi przeznaczonych wyłącznie do pochówku, jako „narzędzie” pokazania swego szacunku.

KRYTYKA KLASYKA #2 - SYNDROM TRANSLACJI SYSTEMU

Poniższe rozważania są czysto hipotetyczne i nie mają podłoża w faktycznych badaniach nad psychologią gry albo designem gier planszowych i komputerowych. Są to moje przemyślenia, wsparte doświadczeniem ze strony konsumenta, silnie subiektywne.
Jeśli nie czytaliście pierwszej części tego tekstu, kliknijcie tutaj.

Długo zastanawiałem się nad tym, co tak naprawdę nie pasowało mi w sposobie, w jaki zaprojektowane jest Baldur’s Gate i jego następcy. I w końcu doszedłem do wniosku, że te potencjalne problemy nie leżą wyłącznie u podstaw D&D-eRPeGów, ale również pewnego dość popularnego ostatnio nurtu gier: konwersji planszówek.

Wiele gier planszowych dorobiło się niedawno wersji wirtualnych na urządzenia mobilne i komputery personalne. Risk, Magnifico, SmallWorld, Catan, nawet polski Wiedźmin: Gra Przygodowa. No i oczywiście Talisman: Digital Edition. Ten ostatni tytuł będzie szczególnie ważny dla naszych rozważań, jest on bowiem pacjentem cierpiącym najbardziej (z wszystkich wymienionych) na coś, co nazywam syndromem translacji systemu.
© Agata | WioskaSzablonów | x.